Zestaw Kibica Betclic 1. Ligi: Unia Skierniewice pisze powieść o marzeniach


Unia Skierniewice przez ostatnie lata konsekwentnie dokonywała awansu za awansem. W 2014 roku grała jeszcze w B-Klasie, dziś już kończy proces budowy drużyny na pierwszoligowe rozgrywki

23 lipca 2026 Zestaw Kibica Betclic 1. Ligi: Unia Skierniewice pisze powieść o marzeniach

Czy warto mieć marzenia? Odpowiedź, rzecz jasna, zależy od doświadczeń osoby, której to pytanie zadamy. Ludzie Unii Skierniewice raczej do tematu podejdą pozytywnie. Na przestrzeni ostatnich 13 lat napisali historię godną pozazdroszczenia, taką z której warto brać przykład. Nie można jednak wiecznie świętować, budowa klubu ma to do siebie, że po każdym awansie trzeba zadać sobie pytanie: co dalej? W Skierniewicach chcą po prostu wciąż robić swoje.  


Udostępnij na Udostępnij na

Unia Skierniewice. Marzenia szybko zamienione w sukces

Unia Skierniewice została zreaktywowana w sezonie 2013/2014. Przez rok nie było jej na piłkarskiej mapie Polski. Swój pierwszy sezon po piłkarskim zmartwychwstaniu zakończyła zwycięstwem B-Klasy z bilansem bramkowym 114:24. Sukces powtórzyła rok temu w A-Klasie, a później – od razu wydostała się z Klasy Okręgowej. W czwartej lidze spędziła już dwa sezony. Unię wymęczyła trzecia liga. Tylko pierwsze miejsce notuje bezpośredni awans klasę wyżej. Mimo że, Unia od pierwszego sezonu w tych rozgrywkach rok w rok zajmowała lokatę w górnej części tabeli, zawsze trochę do fotela lidera brakowało. Siódma kampania na czwartym poziomie rozgrywkowym zaowocowała promocją do Betclic 2. Ligi. Unia z pozycji beniaminka wzięła byka za rogi, dominowała i tak jak śpiewała podczas fety na skierniewickich ulicach – „ligę rozwaliła”.

— Czasem mam wrażenie, że od jakiegoś czasu to po prostu piękny sen, z którego nie chcę się wybudzić. Mamy w końcu wymarzony stadion, mamy super drużynę i atmosferę na trybunach. Jednak przed nami jeszcze dużo pracy. Zdajemy sobie też sprawę, że może nas dopaść kryzys, to w sporcie normalne

Opowiada wiceprezes klubu, Tomasz Gręda dla Przeglądu Sportowego jeszcze podczas rundy jesiennej poprzedniego sezonu. To tymi meczami Unia Skierniewice dała sobie awans do drugiej, najwyższej klasy rozgrywkowej. Na wiosnę pojawiły się drobny kryzys formy, ale nie na tyle dotkliwy, by uniemożliwić Skierniewiczanom wygrania rozgrywek Betclic 2. Ligi.

Unia Skierniewice wyróżniała się ofensywną, otwartą grą. Dysponowała niezwykle skutecznym Kamilem Sabiłłą, który niezależnie od poziomu rozgrywkowego nałogowo strzela gole. W minionym sezonie strzelił 14 goli i dzierżył tytuł najlepszego strzelca wspólnie z Oskarem Kubiakiem. Sezon temu, w Betclic 3. Lidze, miał na koncie 24 bramki. Dwie kampanie temu, aż 26. Być królem strzelców trzeci rok z rzędu to nie lada wyzwanie. Łatwo zauważyć, że Sabiłło nie ma trudności w zmienianiu poziomu rozgrywkowego na wyższy, zatem w nadchodzącym sezonie również może zaimponować skutecznością. Zresztą, robił to już w okresie przygotowawczym.

Niezły okres przygotowawczy

Mecze towarzyskie Unii Skierniewice

Unia Skierniewice swój okres przygotowawczy rozpoczęła od meczu z Pogonią Siedlce, która już drugi sezon kończy na ostatniej bezpiecznej, piętnastej lokacie. Zwycięstwo Unii 3:0 pokazało, że ekipę Biało-Niebieskich czeka kolejny, trudny sezon. W następnym meczu uległa ligowemu konkurentowi, Pogoni Grodzisk Mazowiecki 0:1. Zremisowała 2:2 z ŁKS-em Łódź, zatem kolejny zespołem, z którym będzie rywalizować w lidze. Bez rozstrzygnięcia i goli zakończył się sparing z rezerwami Legii Warszawa. W meczu wieńczącym okres przygotowawczym rozbiła KKS Kalisz 4:0.

Budować skład w oparciu o młodzież

Unia Skierniewice zdecydowała się kontynuować politykę transferową opartą o sprowadzanie głównie młodych, polskich piłkarzy. Najstarszym zawodnikiem, który zasilił szeregi podopiecznych Kamila Sochy jest Bartłomiej Eizenchart. Ma 24 lata. Do klubu wnosi  znajomość realiów Betclic 1. Ligi. Na drugim szczeblu rozgrywkowym rozegrał aż 106 meczów. W poprzednim sezonie grał w Chojniczance Chojnice. Nie brakuje również młodych piłkarzy z ekstraklasowych klubów.

Do Unii przeszedł Oleksandr Gavrylenko, 19-letni mierzący aż 192 centymetrów Ukrainiec, który w poprzednim sezonie reprezentował barwy rezerw Śląska Wrocław. Posiada doświadczenie m.in z juniorskich drużyn RB Lipsk. Defensywną pomoc wzmocni wypożyczony z Lecha Poznań Sammy Dudek, który kilkukrotnie dostawał już szanse w PKO Ekstraklasie. Niels Frederiksen. W sezonie 2024/2025 rozegrał kilka minut z Widzewem Łódź i Puszczą Niepołomice. Podczas kampanii 2025/2026 dostał szansę przeciwko Bruk-Bet Termalice Nieciecza.

– Jeśli chcemy rozmawiać, czy ktoś szczególnie zaimponował, zawsze trzeba to odnosić, do tego, jakie były wobec danego gracza oczekiwania. I mamy jednego zawodnika, Sammy’ego Dudka, wobec którego nie powiedziałbym, że moje oczekiwania stały na bardzo wysokim poziomie, a spisał się naprawdę dobrze. A więc to byłby jeden z takich zawodników – opowiadał po okresie przygotowawczym podczas zimowej przerwy sezonu 2025/2026 Niels Frederiksen, trener Lecha Poznań.

Antoni Burkiewicz to kolejna postać sprowadzona z cenionego klubu. Od początku piłkarskiej kariery reprezentuje barwy Rakowa Częstochowa. Jest reprezentantem Polski do lat 19. Rundę jesienną poprzedniej kampanii spędził w Polonii Bytom, a wiosną został odesłany do Podhala Nowy Targ.

Jest nominalnym ofensywnym pomocnikiem, ale może grać także jako ósemka i szóstka. W pierwszoligowym klubie dostał dwie szanse. Jedną w ramach Pucharu Polski, przeciwko rezerwom LKS-u Goczałkowice-Zdrój. W wygranym 7:0 spotkaniu Burkiewicz strzelił gola. Sześć minut zagrał także w lidze przeciwko Chrobremu Głogów. Więcej szans otrzymał jako piłkarz Podhala Nowy Targ. Zagrał w 14 meczach, strzelił dwa gole i zaliczył dwie asysty. Burkiewicz mimo młodego wieku zwrócił już uwagę czołowych klubów. Rok temu, według Rudyego Galettiego ofensywnym pomocnikiem interesowało się SSC Napoli i Inter Mediolan.

Wykaz transferów przychodzących i wychodzących Unii Skierniewice

Nowy bramkarz, wzmocnienia z trzeciej ligi, transfer z Belgii

Obsadę bramki Unii wzmocni Stanisław Pruszkowski, dotychczas będący piłkarzem Wisły Płock. Zastąpi on Alexandera Steffana, dotychczasowego bramkarza, który opuścił beniaminka Betclic 1. Ligi na zasadzie wolnego transferu. Ze Skierek odchodzi także Igor Ławrynowicz do Sokoła Kleczew, Krzysztof Supera do Pelikana Łowicz, a także Vasileios Pavlidis, który po wygaśnięciu umowy z Unią nie znalazł jeszcze nowego pracodawcy.

Źródłami pozostałych wzmocnień Unii Skierniewice są już kluby pierwszoligowe. Wśród nich, Jakub Murat, który przychodzi z Warty Sieradz. To ofensywnie usposobiony lewy obrońca, który w minionym sezonie w Betclic 3. Lidze strzelił dwa gole i zanotował pięć asyst. Z tego samego poziomu rozgrywkowego przychodzi Jakub Kalisz, dotychczas reprezentujący barwy Ząbkovii Ząbki, lewoskrzydłowy, który może pochwalić się dorobkiem dziewięciu goli i trzech asyst z poprzedniego sezonu. Z GKS-u Tychy przybył z kolei Jakub Bieroński, który w swoim życiorysie może zapisać aż 114 meczów w Betlcic 1. Lidze oraz 15 występów w PKO Ekstraklasie. Ciekawym nabytkiem wydaje się Patryk Walicki z belgijskiego Francs Borains będący Polakiem urodzonym w Brukseli. Dotychczas nie rozegrał ani jednego meczu w polskich rozgrywkach.

Przewidywana jedenastka Unii Skierniewice

Unia Skierniewice już w Betclic 2. Ligi przyzwyczaiła nas do występów w zestawieniu 3-4-3. Taka formacja jest fundamentem modelu gry Kamila Sochy. Na bramce stać będzie najprawdopodobniej Stanisław Pruszkowski, na środku obrony zagrają Mateusz Stępień, Jonatan Straus i Alekandr Gavrylenko. Prawe wahadło obsadzi Jan Mierzwa, lewą stronę Mateusz Szmyd. W środku pomocy zobaczymy Maksymiliana Kosiora i Damiana Makucha. Na boisku powinniśmy ujrzeć także Krzysztofa Toporkiewicza i Damiana Gąskę jako dwóch ofensywnych napastników, a na szpicy grać będzie Kamil Sabiłło.

Unia Skierniewice z potencjałem, by zrobić kolejny krok

Unia Skierniewice będzie musiała być dużo bardziej zdyscyplinowana taktycznie niż przed rokiem. W Betclic 2. Lidze zbudowała bezkonkurencyjny skład, odpowiedni do ciągłej dominacji. Wzmocnienia nie zwiastują walki o awans, ale biorąc pod uwagę łatwość Unii w procesie aklimatyzacji do nowych rozgrywek, znalezienie się w obsadzie baraży nie powinno nas zdziwić. Tutaj Unia będzie musiała sprawdzić się na tle zespołów spragnionych awansu, ze składem niemal ekstraklasowym. Tak prezentują się bowiem składy ekip jak Arka Gdynia, Lechia Gdańsk, Ruch Chorzów, ŁKS Łódź czy Miedź Legnica. Póki co trudno wyobrazić sobie ten klub, w roli innej niż kontynuatora pięknej historii. Unia Skierniewice nie wygląda na zespół, który będzie zmuszony do powrotu klasę niżej, do bezpośredniego awansu brakuje trochę jakości. Ma jednak swoją filozofię, założenia i trochę ciekawych nazwisk. Zakończenie sezonu w środkowym rejonie tabeli będzie wynikiem, który nie powinien nikogo zaskoczyć, a byłby solidnym fundamentem pod dalsze, stopniowe rozwijanie klubu.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze